Żyjemy, piszemy! Niedługo pojawi się lista obecności.

25 września 2017

[KA] Moon


thegamer3315@gmail.com


Piszę kobietami, mężczyznami i helikopterami Apache. Co do wieku, to ograniczam się do przedziału 20-40 - myślę, że nie dałabym rady wiarygodnie oddać starszej czy młodszej postaci. Parę razy zdarzyło mi się prowadzić postać, która miała 100+ lat i pochodziła z jakiejś egzotycznej, niehumanoidalnej rasy. Przyznam szczerze, że wtedy taki dziwny wiek zadziałał i nie czułam się niewygodnie z taką postacią.
Orientacja postaci w wątku nie gra roli.
W grę wchodzi głównie fantastyka, bo z tym mam największe doświadczenie i dość szeroki repertuar. Możemy wybrać coś od heroic fantasy po science fiction - książki fantasy wcinam jak landrynki, więc sypię pomysłami i nie trzeba przychodzić z własnym. Jeśli chodzi o obyczajówki, to miałam już sporo podejść, ale jakoś nie udało mi się jeszcze stworzyć niczego, co trwałoby trochę dłużej. Wątek jakoś wytracał pęd i autentycznie nie wiedziałam, co napisać w kolejnym odpisie.
Moim konikiem jest Japonia – zarówno ta historyczna, fantastyczna, jak i współczesna, więc jeśli ktoś potrzebuje romansu z samurajem lub wytatuowanym gangsterem w garniaku, to serdecznie zapraszam. Jeśli czyjaś wiedza o Japonii ogranicza się umiejętności wskazania jej na mapie, to nie szkodzi. Jakoś sobie poradzimy.
Gram w gry, zarówno komputerowe, jak i klasyczne RPG.
Oglądam anime. Chociaż może to źle powiedziane, bo są takie tytuły, których całe sezony wciągam jak kreski koki i niczego nie żałuję.
Moje postaci są zazwyczaj dobre z natury, więc nie wcielę się w żadnego psychopatę, łamacza niewieścich serc albo złą czarownicę. Właściwie to nic więcej ich specjalnie nie charakteryzuje, bo prowadziłam już generała klanu Lwa, bibliotekarkę na Coruscant i małego golema, którego stworzył sobie szalony naukowiec po tym, jak stracił dziecko. No dobrze, brzmi to trochę tak, jakbym prowadziła głównie ciepłe kluchy albo protagonistów seriali fantasy z lat dziewięćdziesiątych, ale na szczęście tak nie jest. Moje postaci potrafią być chłodne w obyciu, trudne w zrozumieniu i czasem brutalne w działaniu, ale nie życzą nigdy innym źle.
Nie lubię niespodzianek. Wolę, jak mi współautorka na początku napisze, czego oczekuje od wątku. Jak chce, żeby się krew lała strumieniami, to się będzie lała. A jak chce romansu, to będzie romans i przynajmniej będę wiedziała, w co się pakuję. Bo jak mi ktoś znowu napisze, że chce akcji, pościgów i strzelanin, a w trzecim komentarzu jej postać będzie omdlewać w ramionach mojej, to nie ręczę za siebie.
Poza tym mam tendencje to przeginania przy tworzeniu własnych uniwersów. Jeśli dany pomysł mnie wciągnie, jestem w stanie wyprodukować na potrzeby wątku opis świata, genealogię władców i bestiariusz, wszystko jednego wieczora. I cały zastęp NPCów, wszystkich równie skomplikowanych i powiązanych między sobą, z trudną przeszłością, własnymi planami, marzeniami i czym tam jeszcze. Niestety często okazuje się, że to koszmarna wada z mojej strony, więc proszę zapiąć pasy i przygotować się na najgorsze.
Preferuję prowadzić wątki mailowo, bo wtedy mogę odpisywać z pracy, a to oznacza nieco częstsze odpisy. Jednak jeśli komuś nie przeszkadza odpis co 2-3 dni, to nie ma problemu, możemy pisać na blogu.
Jeśli chodzi o długość odpisów, to waha się ona dość mocno. Potrafię strzelić odpis na cztery strony, jeśli akurat mam wenę i sytuacja mi na to pozwala, a potrafię odpisać na ćwierć kartki, jeśli sytuacja jest dynamiczna i uniemożliwia rozpisanie się. Nie jestem fanką zapychania odpisów retrospekcjami etc, jeśli nie służą niczemu poza zwiększeniem objętości odpisu do społecznie akceptowanego limitu.
Występuję aktualnie na trzech blogach:
  1. 1. Rokugan Monogatari – blog w uniwersum Legendy Pięciu Kręgów, który założyłam, bo uważam to uniwersum za epickie i genialne. Los pobłogosławił mnie co prawda wąskim gronem współautorów, ale współautorzy ci piszą opowiadania i zależy im na blogu, więc nie mam na co narzekać. Mam tam dwie postaci: przebiegłego dworzanina Hitoshiego i Yoshimitsu, ronina o zbyt miękkim sercu. Pokątnie prowadzę tam też Akihime i Shizukę, ale uznałam je za postaci trudne do wątkowania, więc mają po prostu rangę ważnych postaci niezależnych.
  2. 2. Arcanus Locus – prowadzę tam ukrywającego się przed współbraćmi Shaikana Brayddrina.
  3. 3. Asahi no Hikari – japoński Hogwart, który założyłam, bo mnie szlag trafił po tym, jak Rowling opisała Mahoutokoro i wszystkie nieeuropejskie szkoły magii.
Aktualizacja: 25.09.2017